Na SOR zgłosili się rodzice z 10-miesięcznym chłopcem, który od kilku godzin był senny, gorączkował, niechętnie pił, zwymiotował raz. Mocz oddawało rzadziej, stolce o prawidłowej konsystencji. W badaniu lekarz stwierdził temperaturę 39°C, cechy odwodnienia w stopniu umiarkowanym, bladość powłok skórnych, na plecach cztery nieregularne plamki w kolorze sinoczerwonym, o średnicy około 5 mm, nieznikające pod wpływem ucisku, ciemiączko przednie zarośnięte. Chłopiec był apatyczny. Lekarz zalecił obserwację dziecka w warunkach ambulatoryjnych, podaż paracetamolu w czopku co 4-6 godzin, nawadnianie doustne z zastosowaniem chłodnych płynów, częściej i w mniejszej objętości oraz wizytę u lekarza rodzinnego w dniu następnym. Czy postępowanie lekarza było właściwe i dlaczego?
- Atak - czas trwania dolegliwości był krótki, a odwodnienie umiarkowane, co pozwala na podjęcie próby nawadniania drogą doustną.
- Bnie - należało zlecić wykonanie dziecku badań laboratoryjnych i zgłoszenie się do lekarza rodzinnego z ich wynikami.
- Cnie - z uwagi na podejrzenie sepsy dziecko powinno być niezwłocznie przyjęte na oddział szpitalny celem wdrożenia zalecanych procedur.
- Dnie - należało pozostawić dziecko na SOR celem obserwacji i po 2-3 godzinach podjąć decyzję dotyczącą dalszej diagnostyki i leczenia.
- Enie - paracetamol jest lekiem hepatotoksycznym, stąd nie powinien być stosowany u dziecka w tym wieku.